Wirtualna lekcja

W czym rzecz?
Krótka informacja
Bez przynudzania i lania wody



Wirtualna lekcja dziennikarstwa




Zacznijmy od rzeczy w miarę prostej i czytelnej. Wiadomości, relacji z warsztatów dziennikarskich. Nie ma sensu zbytnio się rozpisywać. Chodzi nam przecież o przekazanie jasnej i klarownej informacji. Zacznijmy więc od ustalenia, które informacje są najważniejsze i w jakiej kolejności należy je przedstawić.
Najważniejsze pytanie brzmi o czym informujemy? Czyli piszemy co się działo, gdzie i kiedy, ewentualnie kto był organizatorem wydarzenia. Następnie przechodzimy do rozwinięcia i poszerzenia informacji - o relację w jaki sposób warsztaty były prowadzone, jaka była ich tematyka oraz jakie umiejętności zdobyli uczestnicy.
Do wszystkiego dodajemy wypowiedzi "ekspertów" dotyczące tematu, czyli osób organizujących zajęcia - nauczycieli czy prowadzącego. Dobrze byłoby także zamieścić opinie uczestników wydarzenia w formie wypowiedzi.

Po omówieniu tematu uczniowie katowickiego Gimnazjum przystąpili do realizacji zadania. Poniżej zamieszczamy teksty, które napisali wraz z komentarzem redakcji, a także propozycję, którą na podstawie tych prac stworzyliśmy w redakcji.

JAK PISAĆ?

W katowickim gimnazjum nr 14 zorganizowano warsztaty literackie. 25 października br. w szkolnej bibliotece, redaktor Krzysztof Turzański spotkał się z przedstawicielami młodego pokolenia, którzy chcieli poznać pracę dziennikarza. Uczestnicy mieli okazję pochwalić się swoimi zdolnościami literackimi.
- Warsztaty bardzo mi się podobały. Atmosfera była świetna. Prowadzący opowiedział nam dużo ciekawych rzeczy na temat pracy w redakcji. – mówi Alicja, jedna z uczestniczek warsztatów.
- Też tak uważam. Zajęcia prowadzone były w sposób zabawny i interesujący. Pan Turzański pokazał nam na przykładach jakich błędów mamy unikać. Poradził jak napisać coś ciekawego i przykuwającego uwagę - dorzuca Marta.
Były także negatywne opinie na temat warsztatów.
- W ogóle mi się nie podobało. Straciłam tylko czas. Facet przynudzał. Doczepiał się do byle czego w każdym tekście. - wypowiada się Dorota.
Na warsztaty przyszło tylko 8 osób. Nie można zatem powiedzieć, że dziennikarstwo cieszy się wielką popularnością w czternastym Gimnazjum. Swoja drogą, ciekawe, czy to nie z powodu niechęci, z jaką ostatnio spotyka się dziennikarski światek…

Marta Wrzesień
Gimnazjum nr 14 KATOWICE

(KOMENTARZ: całkiem dobrze przygotowany tekst,, a jednak opiera się na wrażeniach z warsztatów, pomijając zasadniczą sprawę - jaką wiedzę przekazał prowadzący i czego nauczyli się uczestnicy. Wypowiedzi jedynie uczestników, natomiast brak zdania organizatorów, prowadzącego i nauczycieli. Słaby tytuł - nie zachęcający do czytania. Pierwsze zadanie tekstu: warsztaty literackie to błąd - warsztaty były DZIENNIKARSKIE)


Chorzowski rewolucjonista

W katowickim gimnazjum nr 14 odbyły się warsztaty dziennikarskie. Spotkanie miało miejsce 25 października w bibliotece tejże szkoły. Poprowadził je pan Krzysztof Turzański, redaktor naczelny "VERITY". Stawiło się osiem uczennic oraz dwie osoby z grona pedagogicznego - panie polonistka i bibliotekarka.
Pan Turzański uważa, że warsztaty były udane, pomimo małej frekwencji.
- W obecnych czasach, kiedy wśród młodzieży powszechny jest "tumiwisizm" był to sukces. Bardziej liczy się jakość niż ilość. Pani polonistka, Agata Młynarska wypowiada się o prowadzącym bardzo pozytywnie:
- Podobała mi się łatwość nawiązywania kontaktu z młodzieżą i inne, nie nauczycielskie, spojrzenie na pisanie.
Jedna z uczennic, Ania opowiada:
- Prowadzący był bardzo sympatyczny, cieszę się, że miałam okazję dowiedzieć się jak wygląda praca w gazecie.

Alicja
Gimnazjum nr 14 Katowice

(KOMENTARZ: Podobnie jak w tekście wyżej brak informacji o tym, czego można się było dowiedzieć na zajęciach. Niepotrzebne dodatki pan - pani przed nazwiskami. Dobry tytuł - ale brakuje mu odniesienia do czegoś w samym tekście przez co jest od niego oderwany.)


KOMPILACJA REDAKCYJNA:

Chorzowski rewolucjonista


W katowickim gimnazjum nr 14 odbyły się warsztaty dziennikarskie poprowadzone przez Krzysztofa Turzańskiego, redaktora naczelnego miesięcznika Przegląd Szkolny "VERITA". 25 października, po lekcjach, w szkolnej bibliotece grupka uczniów miała okazję skonfronować styl narzucany przez wypracowania szkolne z wymaganiami redakcji wobec tekstów dziennikarskich.
- Dowiedzieliśmy się na konkretnych przykładach jakich błędów należy unikać, jak wybrać najważniejsze informacje i przekazać je w sposób ciekawy i interesujący - mówi Marta, uczestniczka warsztatów.
Okazało się, że szkolną wiedzę należy wyrzucić w kąt. W tekście dziennikarskim nie ma miejsca na wstęp i przysłowiowe "lanie wody". Informacja musi być krótka, rzeczowa i zrozumiała dla czytelników.
- Prowadzący nie miał żadnych problemów w nawiązaniu kontaktu z młodzieżą. Zwróciłam uwagę na zupełnie inne, nie szkolne, spojrzenie na pisanie tekstów. Młodzież dowiedziała się także wiele na temat pracy w gazecie - uważa Agata Młynarska, polonistka Gimnazjum nr 14.
Uczestnicy warsztatów dyskutowali na temat tekstów już opublikowanych w "VERICIE", zastanawiali się w jaki sposób je skrócić, poprawić i uatrakcyjnić. W ten sposób powstały nowe tekst, które zostaną opublikowane w miesięczniku.
- Warsztaty bardzo mi się podobały. Atmosfera była świetna. Prowadzący opowiedział nam dużo ciekawych rzeczy na temat pracy w redakcji - opowiada Alicja, jedna z uczestniczek warsztatów.
W warsztatach wzięło udział zaledwie osiem osób. Mimo to, organizator uznał je za udane.
- W obecnych czasach, kiedy wśród młodzieży powszechny jest "tumiwisizm", fakt, że ktoś w ogóle zainteresował się naszą propozycją można uznać za sukces. Bardziej niż ilość uczestników cieszy mnie ich zaangażowanie i liczę na nawiązanie dobrej współpracy - twierdzi Krzysztof Turzańscy.
Nie wszyscy widzą to aż tak optymistyczne. Nie brakowało także głosów krytyki.
- W ogóle mi się nie podobało. Straciłam tylko czas. Facet przynudzał. Doczepiał się do byle czego w każdym tekście - uważa Dorota, uczestniczka warsztatów.



Copyright © 2007 Krzysztof Turzański